sobota, 21 maja 2016

Walentynian AE 3

Ciekawa moneta cesarza Walentyniana którą dziś chciałbym opisać ma dość typowy dla jego panowania rewers.
Rewers ,który idealnie pasuje do tego  władcy.
Walentynian będący chrześcijaninem, przedstawiony jest na nim  jako postać trzymająca labarum z christogramem .
Pozostał mimo tej widocznej manifestacji, władcą tolerancyjnym dla starych wyznań, co dobrze o nim świadczy.
Ciągłe i zwycięskie walki jakie musiał prowadzić w odległych od siebie rejonach imperium, uzasadniają   przedstawienie jeńca, którego ciągnie cesarz.Propaganda,która miała pokrycie w rzeczywistości...
Pochodzący z Ilirii Walentynian miał wojowniczy i energiczny charakter ,który czynił go doskonałym władcą w ciężkich czasach jakie nastały dla imperium.
Udało mu się ustabilizować sytuację na Renie.Prowadził z powodzeniem walki w Brytanii i Afryce.
O tym, że czasy spokoju to była już przeszłość niech zaświadczą zdjęcia ogromnych term z Trewiru.
Wybudowane przez Konstantyna i jego syna Konstancjusza nigdy nie zostały ukończone.
To właśnie Walentynian przebudował je na koszary dla jazdy cesarskiej .W takiej formie były bardziej przydatne dla tych ciągle zagrożonych prowincji cesarstwa.



Moneta wybita została w 364-367 roku n.e. w Aquilei. Zachowała się w świetnym stanie mimo kilku rys ,które powstały przez nieumiejętne czyszczenie.
RIC 7  xvi b  Waga 2,13 g.



Awers:DN VALENTINI-ANVS PF AVG popiersie cesarza w diademie perłowym ,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:GLORIA RO-MANORVM cesarz w stroju wojskowym ,kroczący w prawo,trzymający labarum,ciągnący jeńca.W odcinku menniczym SMAQS

środa, 18 maja 2016

Dwie monety Walentyniana III

Tak takie rzeczy potrafią się zdarzyć.
Dwa brązy cesarza Walentyniana III w jednym zestawie.

Ten sam władca a jakże odmienne numizmaty.Niedawno przeglądając portal aukcyjny zauważyłem charakterystyczny dla V wieku brąz z Wiktorią.
Widoczny znak chi-rho lub poprawniej krzyż monograficzny z widoczną resztką napisu z rewersu VICT(OR-IA AVGG) w tej kombinacji pasował tylko do RIC X 2137 (R4) Walentyniana III.Niestety awers nic więcej nie podpowiada.Jest po prostu w bardzo słabym stanie.
Reszta monet była  niezbyt ciekawa oprócz jednej częściowo zakrytej.
Dopiero po otrzymaniu przesyłki udało mi się dokonać identyfikacji.
I tu wielka niespodzianka!
To był następny Walentynian III ,tym razem wybity na wschodzie przez Teodozjusza II.
Co prawda mam już takiego ale i tak niezmiernie się ucieszyłem, gdyż wszystko z V wieku związane z zachodem jest rzadkie.
Dwie monety jednego władcy a jaka różnica stylów! Widać na nich przepaść, która dzieliła obie części imperium w latach dwudziestych V wieku.
Na zdjęciu widać opisany powyżej, rzadki AE4, leżący na samej górze a pod nim niepozorny brązik z krzyżem, wyglądający jak dość często spotykane monety Teodozjusza II.


Jak już wspomniałem pierwsza z nich to RIC X 2137 wybita w Rzymie.Waga 1,4 g.
Awers:DN VALENTINIANVS PF AVG popiersie w diademie perłowym,zbroi i  płaszczu zwrócone w prawo.
Rewers:VICT[ORIA AVGG ]Wiktoria krocząca w lewo, trzymająca trofeum na prawym ramieniu,ciągnąca jeńca.W polu po lewej znak chi-rho.W odcinku menniczym RM

Druga to RIC 452 wybita w Cyzicus .Waga 0.8 g.
Awers:DN VALENTINIANO PF AVG popiersie w diademie perłowym,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:Krzyż w wieńcu .W odcinku menniczym SMKA


Na rewersie widoczny napis VICT i znak chi-rcho w lewym polu.  W takim układzie monetę daje się przypisać tylko dla R4 Walentyniana III.

Na koniec zdjęcia starego i nowego egzemplarza z mennicy Cyzikus. Oba numizmaty są czytelne chociaż poprzedni egzemplarz jest mimo wszystko ładniejszy.


środa, 11 maja 2016

Kolumna Trajana - denar

Coś ostatnio mam szczęście do budowli Trajana.
Bardzo ciekawy denar ,którego chciałbym dzisiaj pokazać przedstawia na rewersie kolumnę tego cesarza.
Budowla ta stoi w Rzymie po dziś dzień.Wybudowana 113 roku n.e., zaprojektowana została prawdopodobnie przez cesarskiego architekta Apollodorosa z Damaszku.
Szczyt jej zdobił posąg Trajana w XVI wieku zastąpiony figurą św Piotra.Sama kolumna stoi na piedestale ,który był grobowcem cesarza  i jego żony Plotyny.  W czasach antycznych umieszczono na nim dwa orły.
Trzon kolumny składa się z 17 marmurowych bębnów ozdobionych przepięknymi reliefami opowiadającymi historię dwóch wojen z Dakami.


Płaskorzeźby uważane są za jeden z wspanialszych przykładów dla takiego typu rzymskiej sztuki.
Fascynująca opowieść niczym wstęga oplata całą kolumnę.Trzeba pamiętać o tym że kolumna była kiedyś pomalowana!
Biel marmuru nie jest tym co widzieli starożytni Rzymianie.Jakże odmienna musiała być od tego co dziś widzimy.
Na pocieszenie zostają takie obrazki...
Wróćmy do monety.Denar nie zachował się w najlepszym stanie ale sam też opowiada ciekawą historię.
Po stopniu zużycia i tym co z nim zrobiono ,znalazł się chyba na terenie Barbaricum.
Może gdzieś w chacie ,germański domorosły "jubiler" usiłował przerobić ją na część jakiejś ozdoby.
Robił to dość nieudolnie co widać po wielu próbach przewiercenia.Niestety druga dziurka spowodowała pęknięcie i niezmierną irytację wykonawcy.
Postanowił zemścić się na obliczu cesarza i strasznie je porysował.Możliwe że to mu nie wystarczyło i rzucił ją w ciemny kąt swojego domostwa by nigdy  już jej nie znaleźć.
Dlaczego tak myślę?Zadziory wokół otworów są  praktycznie takie ,jakby zrobione wczoraj.
RIC 293 Waga 2,5 g
Awers:IMP TRAIANO AVG GER DAC P M TR P COS VI P P  ,Popiersie cesarza w wieńcu zwrócone w prawo.
Rewers:SPQR OPTIMO PRINCIPI, kolumna Trajana.






piątek, 6 maja 2016

Jaki to most? As Trajana.

Nie będę ukrywał ,że zawsze fascynowały mnie numizmaty rzymskie z uwiecznionymi budowlami.
Nie było przecież fotografii ,filmu za to rewersy monet stały się doskonałym nośnikiem informacji.
Tak  też jest w przypadku mojego asa.
Ale dlaczego chwalili się budowlami, takimi jak ten most?
Parafrazując:
"Wiesz co robi ten most? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest most na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym mostem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I tak na monetach upamiętniano  budowle, konstrukcje a nawet cały port ,które naprawdę na to zasługiwały.
Większość z nich jest rozpoznawalna .Niestety nie w tym przypadku.
Na asie widzimy most który zaczyna się i kończy dwoma bramami .Jest jednoprzęsłowy a jego nawierzchnia przebiega łukiem.Co ciekawe wygląda jakby był zadaszony.
I nikt nie jest pewien gdzie on był przerzucony.
Najpopularniejsza teoria mówi o moście na Dunaju zbudowanym  wg. projektu Apollodorusa w czasach Trajana.
Była to jednak długa ,płaska i wieloprzęsłowa konstrukcja, prawdopodobnie również zakończona wieżami lecz odmienna od tego co widzimy na rewersie numizmatu.
Zapewne chodzi o jakąś inna przeprawę.Może nie tak potężną jak ta na Dunaju ale wartą uwiecznienia.Możliwe że tak malowniczą jak ta w Mostarze?
Moneta nie zachowała się w dobrym stanie.Mimo to widoczne są zarysy opisanej wcześniej konstrukcji.Portret cesarza z całą pewnością przedstawia charakterystyczny profil Trajana.
RIC 569 Waga 10,3 g.
Awers:IMP CAES NERVAE TRAIANO AVG GER DAC P M TR P COS V P P popiersie cesarza w wieńcu, zwrócone w prawo.
Rewers: SPQR OPTIMO PRINCIPI  łukowaty,jednoprzęsłowy most zakończony z każdej strony wieżą,pod nim  na rzece łódź.Poniżej SC.


Mało kto zdaje sobie sprawę że budowanie mostów miało u Rzymian aspekt religijny.Już sama budowa przeprawy była sprzeciwieniem się woli bóstw.
Dlatego rozpoczęcie takiej inwestycji wiązało się z ofiarami "przebłagalnymi" .Być może echem tych ofiar  - w zamierzchłych czasach nawet z ludzi, jest zwyczaj wrzucania do Tybru 14 maja  lalek .
Jak ważne musiały być to ceremonie zaświadcza też tytuł najwyższego  kapłana Rzymu.
Pontifex  Maximus -Najwyższy Budowniczy Mostów .





piątek, 29 kwietnia 2016

Republika-denar serratus-ciekawy błąd menniczy

Jak to się stało,że wybito taką monetę?
Prawdopodobnie pośpiech sprawił że jeden z denarów który przykleił się do stempla nie został zauważony przez pracownika mennicy.
Kolejne uderzenia sprawiły że awers monety, która utknęła odbijał się na następnych jako wklęsły negatyw w miejscu gdzie powinien znajdować się rewers.
Oprócz tego widać na prezentowanym egzemplarzu  uszkodzenia.Być może spowodowane próbą wyciągnięcia monety ze stempla. Byłaby to już prawdziwa ciekawostka ,gdyż świadczyłoby to o podwójnym zaklinowaniu!
Możliwe również ,że ślady  mechaniczne powstały później, po opuszczeniu mennicy.
Są to oczywiście tylko przypuszczenia...
Denar wybito w 118 roku p.n.e. w Narbo .Uwieczniono na nim umieszczając na awersie imię, triumwira monetarnego Lucjusza Cosconiusa ,który był odpowiedzialny za jej wybicie. Dwóch kolejnych , również upamiętniono na tym razem na rewersie.Są to Lucius Licinius Crassus i Gnaenus Domitius Ahenobarbus. Trzeba dodać że w podanym roku  urząd ten pełniło aż dziewięć osób !
Oczywiście prawidłowy rewers na moim egzemplarzu nie istnieje.Jest tam lustrzane odbicie awersu zaklinowanej w stemplu monety.
Co ciekawe na numizmacie widnieje oznaczenie nominału X co oznacza 10 dziesięć asów.
Moneta wybita została jednak ponad dwadzieścia lat po reformie ,która podniosła wartość denara do 16 asów.
Stary przelicznik stosowano jednak jeszcze jakiś czas przy wypłacie żołdu.Stąd przypuszczenie że pierwotnymi odbiorcami tego denara byli legioniści.
Być może do wyobraźni żołnierzy miał przemawiać wizerunek wojownika galijskiego ,którego umieszczono na brakującym tutaj rewersie.Monetę wybito przecież w nowo powstałej prowincji Galia Narbonensis  a ta miała wojowniczych sąsiadów...
Waga:3,9 g
Atrybucja prawidłowej monety:
Crawford 282/2
Sydenham 521
Awers:Głowa Romy w hełmie attyckim L.COSCO.M.F  z tyłu X
Rewers:Nagi galijski wojownik w zaprzęgu dwukonnym (biga) ,trzymający włócznię,tarczę,lejce i carnyx ,skierowany w prawo. Poniżej  L LIC CN DOM

Link do podobnej monety : http://www.coinarchives.com/a/lotviewer.php?LotID=865182&AucID=1629&Lot=533&Val=e88fd9689001965d3a92867a6962900b






czwartek, 21 kwietnia 2016

Aurelian-as

W III wieku n.e. nastąpiła szybka i bardzo duża dewaluacja rzymskiego pieniądza.
Wystarczy przypomnieć antoniniany wprowadzone przez Karakallę,które z założenia miały wartość dwóch denarów.W połowie wieku były to praktycznie monety z brązu pokryte tylko lekką warstwą srebra.
W takiej sytuacji bicie niższych nominałów monety rozmiennej o większej wadze straciło sens.
Ostatnie stałe emisje asów to czasy Waleriana i Galiena.
Moneta którą dzisiaj chciałbym pokazać i omówić to as Aureliana.
Cesarz ten usiłował reformować system monetarny w momencie kiedy zawartość srebra w antoninianach osiągnęła wartość 1-2%
Efektem jego działań  w 274 roku n.e.było podniesienie tej liczby do 5%.
Wznowiono również bicie asów lecz nie były to duże emisje i wkrótce ich zaniechano.
Sporadycznie pojawiały się jeszcze w czasach pierwszej tetrarchii.
Dlatego monety Aureliana , tego typu są bardzo rzadkie i stanowią wielką gratkę dla  każdej kolekcji.
RIC 80, Δ  Waga 6 g .
Awers: IMP AVRELIANVS AVG popiersie cesarza w zbroi z wieńcem na głowie,zwrócone w prawo.
Rewers: CONCORDIA AVG Aurelian i Sewerina podający sobie ręce .Nad nimi popiersie Sol Invictus w koronie promienistej.Δ w odcinku menniczym.

Cesarz był gorliwym wyznawcą  Sol Invictus .Widzimy to na rewersie gdzie umieszczono parę cesarską a nad  nimi wizerunek tego bóstwa. 



Reforma  Aureliana w 274 spowodowana była też pośrednio nadużyciami przy emisji monet.
Bunt pracowników mennicy rzymskiej był  związany  z działaniami cesarza ,który chciał zakończyć ten proceder i ukarać winnych.
Krwawe  stłumienie rebelii spowodowało niestety ,również zniszczenie budynków samej mennicy.
Można je dzisiaj odwiedzić w bardzo ciekawym miejscu jakim jest Bazylika San Clemente.
Udało mi się tam odbyć  wyprawę przez stulecia, którą w skrócie opiszę.
Sama bazylika ma 3 poziomy!
Jest jak wehikuł czasu.
Wchodzimy do niego przez zwodniczą barokową fasadę z XVII  wieku by znaleźć się w pięknym kościele z XII wieku.
Ale to dopiero początek podróży.
Schodząc na dół do podziemi, odkrywamy wcześniejszą budowlę jaką jest starochrześcijańska bazylika z IV wieku.
Najciekawsze  czeka nas jednak na trzecim poziomie , bo to tam właśnie znajdziemy mitreum i pomieszczenia mennicy ,która powstała w tym miejscu w I wieku .
Jest też czwarty niedostępny poziom, gdyż budynki ostatniego opisanego stoją na tych, które zniszczył pożar z czasów Nerona.
 Zwodnicza barokowa fasada Bazyliki San Clemente
 XII- wieczne wnętrze

Bazylika wczesnochrześcijańska z IV wieku
Budynki mennicy z I wieku 

piątek, 15 kwietnia 2016

Justynian - Chersonez

Dziś czas na monetę bizantyjską.
Osobiście uważam ,że nie ma konkretnej daty końca starożytności.Jednak okres panowania Justyniana jest moim faworytem granicy dwóch epok.
Ostatnia próba odbudowy cesarstwa na zachodzie okazała się nietrwała a epidemia dżumy wyludniła wschód.
Znamienne jest też zamknięcie w tym czasie Akademii Platońskiej i powstawanie ośrodków charakterystycznych dla średniowiecza takich jak klasztor Monte Cassino.
Jeżeli jednak miałbym typować jakąś symboliczną  cyferkę, byłby nią wybór ostatniego konsula w 541 roku.
Ale oczywiście to tylko moje odczucie.

Teraz więcej o monecie.Wybito ją w Chersonezie Taurydzkim .W tym czasie, był to dobrze prosperujący ośrodek gospodarczy. Emitowano tam monety z monogramem miasta jak ta ,którą dziś chciałbym pokazać.Są bardzo charakterystyczne na tle innych brązów z czasów panowania Justyniana.
Nominał numizmatu to Pentanummium czyli 5 nummi.
Waga : 1,87 g  SB 197
Awers:DN IVSTINIANVS PP AVG popiersie cesarza w diademie perłowym,zbroi i w płaszczu zwrócone w prawo.
Rewers: Monogram Chersonezu.