Teodozjusz II, to on widnieje na bardzo ciekawej monetce ,której zdjęcia dziś prezentuję.
Jest to bardzo rzadki brąz AE3. Udało mi się go wypatrzeć w zestawie z innym numizmatem ,na którym mi zależało.
Takie zestawy kryją czasem prawdziwe perełki.Nieopisane ,giną w tle innych monet przez co można złowić prawdziwą okazję.
A to jest AE3 o stopniu rzadkości R3 ! Kupiony wraz z innymi za 37 złotych !
Warto przeglądać portale i cierpliwie czekać na dobry "strzał".
Teraz troszkę o monecie.
Jest to mały aczkolwiek nie najmniejszy typ brązów Teodozjusza II .Były jeszcze AE 4 .
Ukazuje na rewersie cesarza trzymającego glob.
Warto tutaj zwrócić uwagę na krzyż nad nim.Jaki znamienny przekaz. Świat nad którym panuje cesarz jest już chrześcijański. Symbolika chrześcijańska jest zresztą obecna bardzo często na monetach tego cesarza.
Jakie szczęście miała wschodnia część imperium zajęta sporami wśród wyznawców religii panującej,że główny ciężar najazdów z tych czasów spadł na zachód.
Teodozjusz choć niewątpliwie sympatyczny, był słabą osobowością.Tak naprawdę rządziły kobiety, siostra oraz żona i to one powinny trzymać glob z krzyżem.
Datę emisji tej monety można określić na okolice 425 roku n.e. Ciekawy czas zaprzepaszczonej szansy zjednoczenia imperium ,kiedy uzurpacja Jana wymusiła powołanie do współrządzenia Walentyniana III.Stąd rewers CONCOR-DIA AVGV (AGA ?)
RIC X 429 Waga 1,4 g Mennica Konstantynopol
Awers: Popersie cesarza w diademie i płaszczu zwrócone w prawo D N THEODOSIVS P F AVG
Rewers: Cesarz w stroju wojskowym ,stojący na wprost,trzymający labarum oraz glob z krzyżem CONCOR(V?)-DIA AVGV (AGA?) w odcinku menniczym CONS
Koniec napisów rewersu AGA zamiast AVGV sugeruje jeszcze rzadszy egzemplarz .To samo dotyczy R które wygląda jak V w CONCORDIA .Być może trafiła mi się prawdziwa perełka.
sobota, 18 czerwca 2016
niedziela, 12 czerwca 2016
Leon - Bardzo rzadki AE 2
Dziś zaprezentuje bardzo ciekawą monetę cesarza Leona.
Wybita w latach 457-474 prezentuje się typowo dla tamtego okresu.
Styl jest już prymitywny w porównaniu z monetami sprzed kilkudziesięciu lat.
Co ciekawe zauważyłem że w tym konkretnym typie brązów od RIC X657 do 664 napisy otokowe rewersu są bardzo zróżnicowane i mnóstwo w nich błędów.
SALVS REIPVBLICAE zamieniło się na nich w SALVS RPVRLICA lub nawet SALVS RPVRLCA.
Czyżby słaba znajomość łaciny pracowników mennicy? Może podział imperium na dwie części jest szczególnie już widoczny w tych słowach, których nikt nie rozumie a usiłuje nieudolnie skopiować?
Ludność wschodniej części cesarstwa ,władała przecież w większości greką .
Zwłaszcza w takich miejscach jak Chersonez Taurydzki ,gdzie monety te były w obiegu.
Odnajdywane są prawie wszystkie w tym rejonie.
Wybite co prawda z oznaczeniem mennicy w Konstantynopolu ,przeznaczone były dla tej oddalonej prowincji imperium.Istnieje też przypuszczenie że emitowano je w samym Chersonezie, na co wskazuje między innymi katastrofalna znajomość języka urzędowego.
Stopień rzadkości tej monety to R4 .Dużo częściej spotkać można mniejsze AE4 Leona,których waga oscyluje w pobliżu 1 grama.Na ich tle AE2 z wagą w okolicy 4 gram to olbrzymy, takie ówczesne majoryny...
Jest ich jednak bardzo mało i wszystkie mają R3-R4. Widać więc, że nominał ten nie był w powszechnym użyciu w tym czasie.
Rewers przedstawia cesarza trzymającego glob i labarum z nogą na jeńcu.Na labarum widnieje X.
Prawdopodobnie miał to być znak chi -rho.Toporność wykonania szczegółów, wymusiło jednak takie uproszczenie.
Moneta zachowała się w dość przyzwoitym stanie.Posiada grubą "klimatyczną" patynę.Niestety jest wyszczerbiona w odcinku menniczym.Na awersie ubytek ten nic nie ujmuje.
RIC X 657 Waga:3,2 g Mennica :Konstantynopol?
Awers: DN LEO PE RPET AVG popiersie cesarza w diademie i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:SALVS R-PVRLICA Cesarz stojący w prawo,trzymający labarum i glob, z nogą wspartą na jeńcu.W odcinku menniczym CON
Wybita w latach 457-474 prezentuje się typowo dla tamtego okresu.
Styl jest już prymitywny w porównaniu z monetami sprzed kilkudziesięciu lat.
Co ciekawe zauważyłem że w tym konkretnym typie brązów od RIC X657 do 664 napisy otokowe rewersu są bardzo zróżnicowane i mnóstwo w nich błędów.
SALVS REIPVBLICAE zamieniło się na nich w SALVS RPVRLICA lub nawet SALVS RPVRLCA.
Czyżby słaba znajomość łaciny pracowników mennicy? Może podział imperium na dwie części jest szczególnie już widoczny w tych słowach, których nikt nie rozumie a usiłuje nieudolnie skopiować?
Ludność wschodniej części cesarstwa ,władała przecież w większości greką .
Zwłaszcza w takich miejscach jak Chersonez Taurydzki ,gdzie monety te były w obiegu.
Odnajdywane są prawie wszystkie w tym rejonie.
Wybite co prawda z oznaczeniem mennicy w Konstantynopolu ,przeznaczone były dla tej oddalonej prowincji imperium.Istnieje też przypuszczenie że emitowano je w samym Chersonezie, na co wskazuje między innymi katastrofalna znajomość języka urzędowego.
Stopień rzadkości tej monety to R4 .Dużo częściej spotkać można mniejsze AE4 Leona,których waga oscyluje w pobliżu 1 grama.Na ich tle AE2 z wagą w okolicy 4 gram to olbrzymy, takie ówczesne majoryny...
Jest ich jednak bardzo mało i wszystkie mają R3-R4. Widać więc, że nominał ten nie był w powszechnym użyciu w tym czasie.
Rewers przedstawia cesarza trzymającego glob i labarum z nogą na jeńcu.Na labarum widnieje X.
Prawdopodobnie miał to być znak chi -rho.Toporność wykonania szczegółów, wymusiło jednak takie uproszczenie.
Moneta zachowała się w dość przyzwoitym stanie.Posiada grubą "klimatyczną" patynę.Niestety jest wyszczerbiona w odcinku menniczym.Na awersie ubytek ten nic nie ujmuje.
RIC X 657 Waga:3,2 g Mennica :Konstantynopol?
Awers: DN LEO PE RPET AVG popiersie cesarza w diademie i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:SALVS R-PVRLICA Cesarz stojący w prawo,trzymający labarum i glob, z nogą wspartą na jeńcu.W odcinku menniczym CON
Dla porównania Duże AE2 z Chersonezu i powszechnie używane malutkie AE4 .
Różnica widoczna na pierwszy rzut oka.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Kontrmarka na Neronie
To moneta ,która jest symbolem.
Triumf Chrześcijaństwa ukazany na malutkim krążku.Udało mi się ją zdobyć po zaciekłej licytacji ale myślę że było warto.
Pochodzi z miasta Tiatyra w Anatolii.Musiała być długo w obiegu kiedy zrobiono z nią coś co ze zwykłego miedziaka uczyniło wyjątkowy numizmat.
Widniał na niej Neron, pierwszy cesarz , który prześladował chrześcijan.
Widniał...ponieważ wybito na nim kontrmarkę i to niezwykłą bo z symbolem krzyża monograficznego.
Czym się kierowano umieszczając ten symbol? Może to forma manifestacji? Chęć ukazania zwycięstwa chrześcijan nad tymi, którzy ich gnębili?
Kto do tego bardziej się nadawał, niż znienawidzony Neron?
Moim zdaniem uczyniono to najwcześniej w V wieku kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą.
Często spotyka się wtedy na monetach symbol krzyża monograficznego,którego nie należy mylić z "chi-rho".
Różnica czasu między wybiciem monety i kontrmarki to najmniej, trzysta lat!
Zadano sobie wiele trudu by wyłowić z obiegu nieliczne pozostałe egzemplarze i uczynić z nimi coś takiego.
Zaznaczam że jest to tylko moje przypuszczenie.
Jedyne znane, monety z taką kontrmarką pochodzą również z Tiatyrii i zawsze są z wizerunkiem Nerona.Znanych jest mniej niż 5 egzemplarzy.
Co ciekawe miasto i osobę cesarza łączy Apokalipsa św Jana.
Tityria jest w niej wymieniana jako jeden z siedmiu Kościołów Azji.Natomiast Neron w jednej z interpretacji liczby 666 jest Antychrystem.
Oczywiście to tylko ciekawostka ale być może ma związek z taką determinacją przy wykonaniu kontrmarki.
Moneta wybita została w Tiatyrii w 55-60 roku n.e. Waga 2,19 g
Kontrmarka przypuszczalnie V wiek (to moja hipoteza)
Thyateira
RPC 2382
Howgego 641 (kontrmarka)
Awers:NEPWN KLAUDIOC KAICAP CEBA popiersie Nerona w płaszczu zwrócone w prawo .Na głowie wybita kontrmarka w kształcie krzyża monograficznego.
Rewers: QYAT-EIPH/NW-N podwójny topór.
Triumf Chrześcijaństwa ukazany na malutkim krążku.Udało mi się ją zdobyć po zaciekłej licytacji ale myślę że było warto.
Pochodzi z miasta Tiatyra w Anatolii.Musiała być długo w obiegu kiedy zrobiono z nią coś co ze zwykłego miedziaka uczyniło wyjątkowy numizmat.
Widniał na niej Neron, pierwszy cesarz , który prześladował chrześcijan.
Widniał...ponieważ wybito na nim kontrmarkę i to niezwykłą bo z symbolem krzyża monograficznego.
Czym się kierowano umieszczając ten symbol? Może to forma manifestacji? Chęć ukazania zwycięstwa chrześcijan nad tymi, którzy ich gnębili?
Kto do tego bardziej się nadawał, niż znienawidzony Neron?
Moim zdaniem uczyniono to najwcześniej w V wieku kiedy chrześcijaństwo stało się religią panującą.
Często spotyka się wtedy na monetach symbol krzyża monograficznego,którego nie należy mylić z "chi-rho".
Różnica czasu między wybiciem monety i kontrmarki to najmniej, trzysta lat!
Zadano sobie wiele trudu by wyłowić z obiegu nieliczne pozostałe egzemplarze i uczynić z nimi coś takiego.
Zaznaczam że jest to tylko moje przypuszczenie.
Jedyne znane, monety z taką kontrmarką pochodzą również z Tiatyrii i zawsze są z wizerunkiem Nerona.Znanych jest mniej niż 5 egzemplarzy.
Co ciekawe miasto i osobę cesarza łączy Apokalipsa św Jana.
Tityria jest w niej wymieniana jako jeden z siedmiu Kościołów Azji.Natomiast Neron w jednej z interpretacji liczby 666 jest Antychrystem.
Oczywiście to tylko ciekawostka ale być może ma związek z taką determinacją przy wykonaniu kontrmarki.
Moneta wybita została w Tiatyrii w 55-60 roku n.e. Waga 2,19 g
Kontrmarka przypuszczalnie V wiek (to moja hipoteza)
Thyateira
RPC 2382
Howgego 641 (kontrmarka)
Awers:NEPWN KLAUDIOC KAICAP CEBA popiersie Nerona w płaszczu zwrócone w prawo .Na głowie wybita kontrmarka w kształcie krzyża monograficznego.
Rewers: QYAT-EIPH/NW-N podwójny topór.
sobota, 21 maja 2016
Walentynian AE 3
Ciekawa moneta cesarza Walentyniana którą dziś chciałbym opisać ma dość typowy dla jego panowania rewers.
Rewers ,który idealnie pasuje do tego władcy.
Walentynian będący chrześcijaninem, przedstawiony jest na nim jako postać trzymająca labarum z christogramem .
Pozostał mimo tej widocznej manifestacji, władcą tolerancyjnym dla starych wyznań, co dobrze o nim świadczy.
Ciągłe i zwycięskie walki jakie musiał prowadzić w odległych od siebie rejonach imperium, uzasadniają przedstawienie jeńca, którego ciągnie cesarz.Propaganda,która miała pokrycie w rzeczywistości...
Pochodzący z Ilirii Walentynian miał wojowniczy i energiczny charakter ,który czynił go doskonałym władcą w ciężkich czasach jakie nastały dla imperium.
Udało mu się ustabilizować sytuację na Renie.Prowadził z powodzeniem walki w Brytanii i Afryce.
O tym, że czasy spokoju to była już przeszłość niech zaświadczą zdjęcia ogromnych term z Trewiru.
Wybudowane przez Konstantyna i jego syna Konstancjusza nigdy nie zostały ukończone.
To właśnie Walentynian przebudował je na koszary dla jazdy cesarskiej .W takiej formie były bardziej przydatne dla tych ciągle zagrożonych prowincji cesarstwa.
Moneta wybita została w 364-367 roku n.e. w Aquilei. Zachowała się w świetnym stanie mimo kilku rys ,które powstały przez nieumiejętne czyszczenie.
RIC 7 xvi b Waga 2,13 g.
Awers:DN VALENTINI-ANVS PF AVG popiersie cesarza w diademie perłowym ,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:GLORIA RO-MANORVM cesarz w stroju wojskowym ,kroczący w prawo,trzymający labarum,ciągnący jeńca.W odcinku menniczym SMAQS
Rewers ,który idealnie pasuje do tego władcy.
Walentynian będący chrześcijaninem, przedstawiony jest na nim jako postać trzymająca labarum z christogramem .
Pozostał mimo tej widocznej manifestacji, władcą tolerancyjnym dla starych wyznań, co dobrze o nim świadczy.
Ciągłe i zwycięskie walki jakie musiał prowadzić w odległych od siebie rejonach imperium, uzasadniają przedstawienie jeńca, którego ciągnie cesarz.Propaganda,która miała pokrycie w rzeczywistości...
Pochodzący z Ilirii Walentynian miał wojowniczy i energiczny charakter ,który czynił go doskonałym władcą w ciężkich czasach jakie nastały dla imperium.
Udało mu się ustabilizować sytuację na Renie.Prowadził z powodzeniem walki w Brytanii i Afryce.
O tym, że czasy spokoju to była już przeszłość niech zaświadczą zdjęcia ogromnych term z Trewiru.
Wybudowane przez Konstantyna i jego syna Konstancjusza nigdy nie zostały ukończone.
To właśnie Walentynian przebudował je na koszary dla jazdy cesarskiej .W takiej formie były bardziej przydatne dla tych ciągle zagrożonych prowincji cesarstwa.
Moneta wybita została w 364-367 roku n.e. w Aquilei. Zachowała się w świetnym stanie mimo kilku rys ,które powstały przez nieumiejętne czyszczenie.
RIC 7 xvi b Waga 2,13 g.
Awers:DN VALENTINI-ANVS PF AVG popiersie cesarza w diademie perłowym ,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:GLORIA RO-MANORVM cesarz w stroju wojskowym ,kroczący w prawo,trzymający labarum,ciągnący jeńca.W odcinku menniczym SMAQS
środa, 18 maja 2016
Dwie monety Walentyniana III
Tak takie rzeczy potrafią się zdarzyć.
Dwa brązy cesarza Walentyniana III w jednym zestawie.

Ten sam władca a jakże odmienne numizmaty.Niedawno przeglądając portal aukcyjny zauważyłem charakterystyczny dla V wieku brąz z Wiktorią.
Widoczny znak chi-rho lub poprawniej krzyż monograficzny z widoczną resztką napisu z rewersu VICT(OR-IA AVGG) w tej kombinacji pasował tylko do RIC X 2137 (R4) Walentyniana III.Niestety awers nic więcej nie podpowiada.Jest po prostu w bardzo słabym stanie.
Reszta monet była niezbyt ciekawa oprócz jednej częściowo zakrytej.
Dopiero po otrzymaniu przesyłki udało mi się dokonać identyfikacji.
I tu wielka niespodzianka!
To był następny Walentynian III ,tym razem wybity na wschodzie przez Teodozjusza II.
Co prawda mam już takiego ale i tak niezmiernie się ucieszyłem, gdyż wszystko z V wieku związane z zachodem jest rzadkie.
Dwie monety jednego władcy a jaka różnica stylów! Widać na nich przepaść, która dzieliła obie części imperium w latach dwudziestych V wieku.
Na zdjęciu widać opisany powyżej, rzadki AE4, leżący na samej górze a pod nim niepozorny brązik z krzyżem, wyglądający jak dość często spotykane monety Teodozjusza II.
Jak już wspomniałem pierwsza z nich to RIC X 2137 wybita w Rzymie.Waga 1,4 g.
Awers:DN VALENTINIANVS PF AVG popiersie w diademie perłowym,zbroi i płaszczu zwrócone w prawo.
Rewers:VICT[ORIA AVGG ]Wiktoria krocząca w lewo, trzymająca trofeum na prawym ramieniu,ciągnąca jeńca.W polu po lewej znak chi-rho.W odcinku menniczym RM
Druga to RIC 452 wybita w Cyzicus .Waga 0.8 g.
Awers:DN VALENTINIANO PF AVG popiersie w diademie perłowym,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:Krzyż w wieńcu .W odcinku menniczym SMKA
Dwa brązy cesarza Walentyniana III w jednym zestawie.
Ten sam władca a jakże odmienne numizmaty.Niedawno przeglądając portal aukcyjny zauważyłem charakterystyczny dla V wieku brąz z Wiktorią.
Widoczny znak chi-rho lub poprawniej krzyż monograficzny z widoczną resztką napisu z rewersu VICT(OR-IA AVGG) w tej kombinacji pasował tylko do RIC X 2137 (R4) Walentyniana III.Niestety awers nic więcej nie podpowiada.Jest po prostu w bardzo słabym stanie.
Reszta monet była niezbyt ciekawa oprócz jednej częściowo zakrytej.
Dopiero po otrzymaniu przesyłki udało mi się dokonać identyfikacji.
I tu wielka niespodzianka!
To był następny Walentynian III ,tym razem wybity na wschodzie przez Teodozjusza II.
Co prawda mam już takiego ale i tak niezmiernie się ucieszyłem, gdyż wszystko z V wieku związane z zachodem jest rzadkie.
Dwie monety jednego władcy a jaka różnica stylów! Widać na nich przepaść, która dzieliła obie części imperium w latach dwudziestych V wieku.
Na zdjęciu widać opisany powyżej, rzadki AE4, leżący na samej górze a pod nim niepozorny brązik z krzyżem, wyglądający jak dość często spotykane monety Teodozjusza II.
Jak już wspomniałem pierwsza z nich to RIC X 2137 wybita w Rzymie.Waga 1,4 g.
Awers:DN VALENTINIANVS PF AVG popiersie w diademie perłowym,zbroi i płaszczu zwrócone w prawo.
Rewers:VICT[ORIA AVGG ]Wiktoria krocząca w lewo, trzymająca trofeum na prawym ramieniu,ciągnąca jeńca.W polu po lewej znak chi-rho.W odcinku menniczym RM
Druga to RIC 452 wybita w Cyzicus .Waga 0.8 g.
Awers:DN VALENTINIANO PF AVG popiersie w diademie perłowym,płaszczu i zbroi zwrócone w prawo.
Rewers:Krzyż w wieńcu .W odcinku menniczym SMKA
Na rewersie widoczny napis VICT i znak chi-rcho w lewym polu. W takim układzie monetę daje się przypisać tylko dla R4 Walentyniana III.
Na koniec zdjęcia starego i nowego egzemplarza z mennicy Cyzikus. Oba numizmaty są czytelne chociaż poprzedni egzemplarz jest mimo wszystko ładniejszy.
środa, 11 maja 2016
Kolumna Trajana - denar
Coś ostatnio mam szczęście do budowli Trajana.
Bardzo ciekawy denar ,którego chciałbym dzisiaj pokazać przedstawia na rewersie kolumnę tego cesarza.
Budowla ta stoi w Rzymie po dziś dzień.Wybudowana 113 roku n.e., zaprojektowana została prawdopodobnie przez cesarskiego architekta Apollodorosa z Damaszku.
Szczyt jej zdobił posąg Trajana w XVI wieku zastąpiony figurą św Piotra.Sama kolumna stoi na piedestale ,który był grobowcem cesarza i jego żony Plotyny. W czasach antycznych umieszczono na nim dwa orły.
Trzon kolumny składa się z 17 marmurowych bębnów ozdobionych przepięknymi reliefami opowiadającymi historię dwóch wojen z Dakami.
Płaskorzeźby uważane są za jeden z wspanialszych przykładów dla takiego typu rzymskiej sztuki.
Fascynująca opowieść niczym wstęga oplata całą kolumnę.Trzeba pamiętać o tym że kolumna była kiedyś pomalowana!
Biel marmuru nie jest tym co widzieli starożytni Rzymianie.Jakże odmienna musiała być od tego co dziś widzimy.
Na pocieszenie zostają takie obrazki...
Bardzo ciekawy denar ,którego chciałbym dzisiaj pokazać przedstawia na rewersie kolumnę tego cesarza.
Budowla ta stoi w Rzymie po dziś dzień.Wybudowana 113 roku n.e., zaprojektowana została prawdopodobnie przez cesarskiego architekta Apollodorosa z Damaszku.
Szczyt jej zdobił posąg Trajana w XVI wieku zastąpiony figurą św Piotra.Sama kolumna stoi na piedestale ,który był grobowcem cesarza i jego żony Plotyny. W czasach antycznych umieszczono na nim dwa orły.
Trzon kolumny składa się z 17 marmurowych bębnów ozdobionych przepięknymi reliefami opowiadającymi historię dwóch wojen z Dakami.
Płaskorzeźby uważane są za jeden z wspanialszych przykładów dla takiego typu rzymskiej sztuki.
Fascynująca opowieść niczym wstęga oplata całą kolumnę.Trzeba pamiętać o tym że kolumna była kiedyś pomalowana!
Biel marmuru nie jest tym co widzieli starożytni Rzymianie.Jakże odmienna musiała być od tego co dziś widzimy.
Na pocieszenie zostają takie obrazki...
Wróćmy do monety.Denar nie zachował się w najlepszym stanie ale sam też opowiada ciekawą historię.
Po stopniu zużycia i tym co z nim zrobiono ,znalazł się chyba na terenie Barbaricum.
Może gdzieś w chacie ,germański domorosły "jubiler" usiłował przerobić ją na część jakiejś ozdoby.
Robił to dość nieudolnie co widać po wielu próbach przewiercenia.Niestety druga dziurka spowodowała pęknięcie i niezmierną irytację wykonawcy.
Postanowił zemścić się na obliczu cesarza i strasznie je porysował.Możliwe że to mu nie wystarczyło i rzucił ją w ciemny kąt swojego domostwa by nigdy już jej nie znaleźć.
Dlaczego tak myślę?Zadziory wokół otworów są praktycznie takie ,jakby zrobione wczoraj.
RIC 293 Waga 2,5 g
Awers:IMP TRAIANO AVG GER DAC P M TR P COS VI P P ,Popiersie cesarza w wieńcu zwrócone w prawo.
Rewers:SPQR OPTIMO PRINCIPI, kolumna Trajana.
piątek, 6 maja 2016
Jaki to most? As Trajana.
Nie będę ukrywał ,że zawsze fascynowały mnie numizmaty rzymskie z uwiecznionymi budowlami.
Nie było przecież fotografii ,filmu za to rewersy monet stały się doskonałym nośnikiem informacji.
Tak też jest w przypadku mojego asa.
Ale dlaczego chwalili się budowlami, takimi jak ten most?
Parafrazując:
"Wiesz co robi ten most? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest most na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym mostem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I tak na monetach upamiętniano budowle, konstrukcje a nawet cały port ,które naprawdę na to zasługiwały.
Większość z nich jest rozpoznawalna .Niestety nie w tym przypadku.
Na asie widzimy most który zaczyna się i kończy dwoma bramami .Jest jednoprzęsłowy a jego nawierzchnia przebiega łukiem.Co ciekawe wygląda jakby był zadaszony.
I nikt nie jest pewien gdzie on był przerzucony.
Najpopularniejsza teoria mówi o moście na Dunaju zbudowanym wg. projektu Apollodorusa w czasach Trajana.
Była to jednak długa ,płaska i wieloprzęsłowa konstrukcja, prawdopodobnie również zakończona wieżami lecz odmienna od tego co widzimy na rewersie numizmatu.
Zapewne chodzi o jakąś inna przeprawę.Może nie tak potężną jak ta na Dunaju ale wartą uwiecznienia.Możliwe że tak malowniczą jak ta w Mostarze?
Nie było przecież fotografii ,filmu za to rewersy monet stały się doskonałym nośnikiem informacji.
Tak też jest w przypadku mojego asa.
Ale dlaczego chwalili się budowlami, takimi jak ten most?
Parafrazując:
"Wiesz co robi ten most? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest most na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym mostem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I tak na monetach upamiętniano budowle, konstrukcje a nawet cały port ,które naprawdę na to zasługiwały.
Większość z nich jest rozpoznawalna .Niestety nie w tym przypadku.
Na asie widzimy most który zaczyna się i kończy dwoma bramami .Jest jednoprzęsłowy a jego nawierzchnia przebiega łukiem.Co ciekawe wygląda jakby był zadaszony.
I nikt nie jest pewien gdzie on był przerzucony.
Najpopularniejsza teoria mówi o moście na Dunaju zbudowanym wg. projektu Apollodorusa w czasach Trajana.
Była to jednak długa ,płaska i wieloprzęsłowa konstrukcja, prawdopodobnie również zakończona wieżami lecz odmienna od tego co widzimy na rewersie numizmatu.
Zapewne chodzi o jakąś inna przeprawę.Może nie tak potężną jak ta na Dunaju ale wartą uwiecznienia.Możliwe że tak malowniczą jak ta w Mostarze?
Moneta nie zachowała się w dobrym stanie.Mimo to widoczne są zarysy opisanej wcześniej konstrukcji.Portret cesarza z całą pewnością przedstawia charakterystyczny profil Trajana.
RIC 569 Waga 10,3 g.
Awers:IMP CAES NERVAE TRAIANO AVG GER DAC P M TR P COS V P P popiersie cesarza w wieńcu, zwrócone w prawo.
Rewers: SPQR OPTIMO PRINCIPI łukowaty,jednoprzęsłowy most zakończony z każdej strony wieżą,pod nim na rzece łódź.Poniżej SC.
Mało kto zdaje sobie sprawę że budowanie mostów miało u Rzymian aspekt religijny.Już sama budowa przeprawy była sprzeciwieniem się woli bóstw.
Dlatego rozpoczęcie takiej inwestycji wiązało się z ofiarami "przebłagalnymi" .Być może echem tych ofiar - w zamierzchłych czasach nawet z ludzi, jest zwyczaj wrzucania do Tybru 14 maja lalek .
Jak ważne musiały być to ceremonie zaświadcza też tytuł najwyższego kapłana Rzymu.
Pontifex Maximus -Najwyższy Budowniczy Mostów .
Subskrybuj:
Posty (Atom)





